Jest on – razem ze św. Wojciechem – patronem owocnej współpracy Kościoła i państwa. Legenda podaje, że w zimowe noce św. Wacław wymykał się z zamku, by wędrując po lasach, zbierać chrust i zanosić go do domów ubogich wdów i sierot. Czasem towarzyszył mu w tym sługa, do którego święty mówił: „Idź po moich śladach, dobry człowieku, czyń to śmiało; mroźny wiatr nie będzie tak ziębił twojej krwi”. Zapyta ktoś: Czy zamiast tych donkiszoterskich gestów nie mógł po prostu rozkazać, by zapiekowano się wdowami i sierotami, a swego sługę okutać ciepłym futrem? Ale biedny potrzebuje ciepłego serca bardziej niż lśniącej monety, solidarności bardziej niż wielkopańskiego gestu.
Może Ci się podobać również
15.04 Sroda w Oktawie Wielkanocy – Dzień szósty
Zdjęcie Julia Schibrowski z Erlangen/Bawaria Zamyślenia wielkopostne o. Edwarda Żakowicza CR Ewangelia: J 9, 1-41; Uleczenie niewidomego od urodzenia… […]
Temat: Nächstenliebe – miłość bliźniego. W naszym wirtualnym studiu gościliśmy panią Marię Bober, panią Elżbietę Kiełbasę oraz naszą koleżankę redakcyjną – panią Agnieszkę […]
Homilia ks. dr. Roberta Rysia wygłoszona w niedzielę 18.01.2026 r. w kaplicy św. Stanisława Kostki w Wiedniu. Tą Mszą Św. rozpoczęliśmy jubileusz 300-lecia kanonizacji (31.12.1726 r.)