Jest on – razem ze św. Wojciechem – patronem owocnej współpracy Kościoła i państwa. Legenda podaje, że w zimowe noce św. Wacław wymykał się z zamku, by wędrując po lasach, zbierać chrust i zanosić go do domów ubogich wdów i sierot. Czasem towarzyszył mu w tym sługa, do którego święty mówił: „Idź po moich śladach, dobry człowieku, czyń to śmiało; mroźny wiatr nie będzie tak ziębił twojej krwi”. Zapyta ktoś: Czy zamiast tych donkiszoterskich gestów nie mógł po prostu rozkazać, by zapiekowano się wdowami i sierotami, a swego sługę okutać ciepłym futrem? Ale biedny potrzebuje ciepłego serca bardziej niż lśniącej monety, solidarności bardziej niż wielkopańskiego gestu.
Może Ci się podobać również
Wtorek 26.05 Duchu Święty, Boże, który w dniu narodzin Kościoła raczyłeś zstąpić widomie na apostołów, aby oświecić ich rozum, zapalić serca, utwierdzić w wierze i życie ich […]
Zamyślenia wielkopostne o. Edwarda Żakowicza CR Zdjęcie Agnieszka Studzińska Uroczystość Św. Józefa Całe II czytanie – Rz 4, 13. […]
W sobotę 13.09.2025 r. w kolejną rocznicę objawień Matki Bożej w Fatimie odbyła się dziewiąta w tym roku piesza pielgrzymka do groty lurdzkiej w Maria Gugging. W sobotnie południe grupa […]
Rozmowę z ks. Sławomirem Barem CM prowadzi red. ks. Marek Kalisz CM