Jest on – razem ze św. Wojciechem – patronem owocnej współpracy Kościoła i państwa. Legenda podaje, że w zimowe noce św. Wacław wymykał się z zamku, by wędrując po lasach, zbierać chrust i zanosić go do domów ubogich wdów i sierot. Czasem towarzyszył mu w tym sługa, do którego święty mówił: „Idź po moich śladach, dobry człowieku, czyń to śmiało; mroźny wiatr nie będzie tak ziębił twojej krwi”. Zapyta ktoś: Czy zamiast tych donkiszoterskich gestów nie mógł po prostu rozkazać, by zapiekowano się wdowami i sierotami, a swego sługę okutać ciepłym futrem? Ale biedny potrzebuje ciepłego serca bardziej niż lśniącej monety, solidarności bardziej niż wielkopańskiego gestu.
Może Ci się podobać również
Nowennę przygotowali i prowadzą redaktorzy Radia Droga. Modlitwa wstępna K.: W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. W.: Amen. O chwalebny Święty Józefie, przybrany ojcze Pana […]
W tej właśnie chwili Jezus rozradował się w Duchu Świętym i rzekł: „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, […]
Jakby to było gdyby św. Benedykt spotkał Viktora Frankla? O czym mogliby porozmawiać ci dwaj panowie? Nad tym pytaniem w cyklu audycji: Jaki to ma sens? Czyli św. Benedykt i Viktor Frankl w DRODZE pochylą […]