ŚWITANIE 10.05.2020

ŚWITANIE z o. Edwardem Żakowiczem CR

   Zdjęcie Kasia Wiński

EWANGELIA: J 14, 1-12

Trwa ostatnia rozmowa Jezusa z uczniami przed aresztowaniem. Ponad trzy lata trwało przygotowanie uczniów do uwierzenia, że jest Mesjaszem. Po lekcji o byciu sługą i lekcji o miłości wzajemnej pomiędzy uczniami, Jezus wzywa pozostałych Jedenastu do dojrzałej wiary. Bezwarunkowa miłość wzajemna, postawa służby i pełne zaufanie do Jezusa ochronią ich nie tylko w najbliższych godzinach i dniach. Informacja o powrocie Jezusa do Ojca wyzwoliła lęk i niepewność. Jezus prosi ich o pełne zaufanie Mu, prosi o to, by nie poddali się zamętowi, by nie zaczęli się wzajemnie oskarżać, by nie siali wątpliwości, a nawet o to, by nie podburzali się wzajemnie. Jakbyśmy słyszeli: „Wytrzymajcie trzy dni”. Słowo „droga” kojarzy się ze szlakiem, przestrzenią geograficzną, a jeśli rozmowa toczy się z Mesjaszem to myśl przenosi się w przestworza, do niebiańskich podróży. Jednak podobnie jak z żywą wodą, spożywaniem chleba i krwi, czy bramą owiec, droga odnosi się do osoby Jezusa i odsłania jakiś aspekt Jego natury mesjańskiej, natury Boskiej. Tomasz otrzymał odpowiedź: Jezus jest jedyną drogą prowadzącą do jedynego Boga. “Ojciec jest miejscem, do którego wracam, Ja zaś jestem drogą, którą możecie tam dotrzeć.”

Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie. Jezus znów odchodzi… uczniowie przeżywają smutek i lęk … nie chcą by tak było… chcą być z Mistrzem… chcą czuć bezpieczeństwo… chcą mieć Go przy sobie… jak zawsze gotowego uzdrawiać… karmić… tłumaczyć… kochać… Pragnij tego samego… pragnij Jego obecności… ciesz się gdy jest przy tobie… Jezus nie odejdzie od ciebie… nie zostawi jak i wtedy nie zostawił uczniów… jest wszędzie… ty możesz odejść od Niego… pozostawić Go na uboczu… w samotności… niech nie trwoży się twoje serce, że On odejdzie… tak nie będzie… ale niech się trwoży twoje serce gdy ty odchodzisz… grzechem… wyborem swojej osobistej drogi… proś o uczucia smutku i bólu w czasie odejścia od Niego byś szybko się zorientował, że jesteś już od Niego daleko… wróć się… wierz w Boga… wierz w Jezusa… 

Idę przecież przygotować wam miejsce. Pewne rzeczy w życiu muszą się stać, choć nie masz najmniejszego pojęcia po co… dlaczego… stań teraz przed takimi sytuacjami swojego życia… niezrozumiałymi tu i teraz… może się buntujesz… złościsz… czujesz się opuszczony, samotny i niezrozumiany… czynisz wyrzuty Jezusowi… ileż takich chwil rozpaczy… i może teraz coś takiego przeżywasz… Bóg ma swoje racje… nie ogarniesz to swoim umysłem… zaufaj… On jest choć odchodzi, by przygotować miejsce w niebie… dla ciebie… właśnie dlatego byś miał raj… zgódź się na tajemnicę czynów Jezusa… zgódź się na cierpliwość… poczekaj z osądami… z czasem wyjdzie dzieło Boże na oczy świata… w radości oczekuj spokojnie spełnienia się woli Boga… On przychodzi i bierze cię do siebie…

Znacie drogę, dokąd Ja idę Stale nie starcza wyjaśnień by uczniowie uwierzyli… znali drogę… wiedzieli co się dzieje… wiedzieli co robić i którędy iść. Może i ty stale wątpisz… stale pytasz… Jezus odpowiada… a ty stale nie rozumiesz… On sam jest drogą… Jego osoba… Jego styl życia… Miłość jest drogą… wybieranie Jego woli jest drogą… decydowanie z Nim jest drogą… dzielenie radości i smutków w Jego mocy jest drogą… wspólnota z Nim i z braćmi… branie z Nim swojego krzyża… umieranie z Nim… zmartwychwstawanie z Nim… jest drogą…przez Jego serce pełne miłości miłosiernej idziesz do Nieba… Tam we wnętrzu Jego kochającego serca oczyszcza się dusza Jego miłosierdziem i wstępuje do wieczności… ŚWITA

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Strona wykorzystuje pliki cookies. W każdym momencie możesz wyłączyć ich obsługę. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane na Twoim urządzeniu.
Polityka Prywatności
Zarządzanie plikami cookies
ROZUMIEM