Zamyślenia wielkopostne o. Edwarda Żakowicza CR

   Zdjęcie Kasia Wiński

CZYTANIE: KSIĘGA IZAJASZA 50,4-9a
Sługa Pana jest wezwany, aby słowem pokrzepić strudzonych i jest zdolny do podjęcia tej misji, ponieważ przyjmuje postawę ucznia i pozwala sobie otworzyć uszy. Daje przykład pokornego i dojrzałego przyjęcia cierpienia, odrzucenia i wzgardy. Bóg Go wspomaga i wspiera, dlatego jest nieczuły na obelgi i odpowiada na nie cichością i uprzejmością. Doznaje wewnętrznego bezpieczeństwa w ramionach Pana. To opis heroicznej postawy w obliczu ludzkiej niewdzięczności. Proroctwo opisujące taką postawę stało się zapowiedzią postawy przyjętej przez Jezusa w obliczu nieuzasadnionego wyroku, jakim został skazany na śmierć, wyroku poprzedzonego fizycznym cierpieniem i okrutnym potraktowaniem przez zawistnych ludzi.
Pan Bóg mnie obdarzył językiem wymownym, bym umiał przyjść z pomocą strudzonemu, przez słowo krzepiące. Język to dar od Boga dla Sługi… nie tylko wieloczynnościowy narząd, mięsień, ale i zbiór słów, reguł gramatycznych… zasad wymowy, zbiór rozkazów i reguł ich łączenia… zbiór symboli, to dźwięk… to język ciała… język bez słów…
Stań w prawdzie… złóż dziękczynienie Bogu za dar języka… dar, którym posługują nawet niemi… głusi…. językiem jesteś ty sam… mówisz o Bogu nie wydając dźwięku, ale będąc w zjednoczeniu z Nim… Zobacz czym Sługę obdarowuje Bóg…  uwielbiaj… To język wymowny… ekspresyjny, elokwentny… zrozumiały… dla każdego ucha… każdej duszy… Bóg ci go daje dziś, byś przychodził z pomocą… krzepił dusze… wznosił do Boga… dawał nadzieję… żyj łaską języka dziś.
Każdego rana pobudza me ucho, bym słuchał jak uczniowie. Pan Bóg otworzył Mi ucho, a Ja się nie oparłem ani się cofnąłem. Sługa przyjmuje postawę ucznia… pobiera naukę od Boga… przyjmuje z pokorą prawdy Mistrza… kontynuuje wiernie jego naukę… jest w stanie umrzeć za wierność Mistrzowi.
Bóg zaprasza Ciebie do bycia uczniem… Zgódź się… To On otwiera ucho i pobudza do słuchania w posłuszeństwie… Powiedz Mu: Od dziś jestem Twoim uczniem… bezwzględnie przyjmuję Ciebie za Mistrza swojego życia… nie opieram się żadnej Twojej nauce… nie podważam Twojej Miłości… W obliczu przeciwności nie cofam się… dziś w obliczu niebezpieczeństwa wyznaję ci z pokojem oddanego sługi,  kompletne zaufanie, że dziś dzieją się rzeczy, którymi Ty rządzisz dla Twej chwały i mojej wieczności. Wyznaję: moim zadaniem jest powrót do Ciebie a nie lęk z niepewności dnia. Mam Ciebie przecież Wszechmogącego Ojca. Niech dzieje się Twoja wola i w Twoim czasie.
Podałem grzbiet mój bijącym i policzki moje rwącym Mi brodę. Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i opluciem. Przeszło 300 proroctw Starego Testamentu  odnosi się do Mesjasza, który ma nadejść i wyzwolić lud Izraela. Niesamowite: w jednej osobie wszystkie proroctwa się wypełniły. Twórcy ksiąg w Duchu Świętym niemal na oczy widzą życie i śmierć Jezusa na kilkaset lat przed jego przyjściem. Choć Izraelici poznali zabijanie ludzi na drzewie dopiero 100 lat p.n.e to już  w Psalmie 22 mamy dokładny opis męki. Jezus poddaje ciało bijącym … przyjmuje katorgę… w każdej sytuacji jest wierny miłości Ojca… Uciekasz od bólu? Boisz się? To naturalne… jesteś jednak uczniem Boga, wejdź z Nim w strach… On w tobie go pokona… ból stanie się częścią wierności Bogu… twojego szczęścia… wyznaniem miłości Jezusowi.
Pan Bóg Mnie wspomaga, dlatego jestem nieczuły na obelgi, dlatego uczyniłem twarz moją jak głaz i wiem, że wstydu nie doznam. Masz świadomość i doświadczenie Wiernej Miłości Boga, która wspomaga, jesteś w stanie pokonać niepokój dziś i na zawsze… i doznać w jakimkolwiek cierpieniu pokoju sługi Jezusa. Dziś Jezus przyjmuje twoje zawierzenie… Wchodzi do twojego życia…życia rodziny… teraz… i czyni mocnym… Uwierz Jemu… ŚWITA

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *